Miasto 15-minutowe: realna zmiana czy modne hasło?
Czy miasto 15-minutowe to utopia, marketingowy slogan, czy realna odpowiedź na wyzwania współczesnych metropolii? W najnowszym odcinku Urbcastu przyglądam się temu pojęciu – czy warto go używać, czy może lepiej mówić o mieście bliskości?
Czym jest miasto 15-minutowe?
Witaj w najnowszym artykule inspirowanym podcastem Urbcast! Dziś skupimy się na koncepcji miasta 15-minutowego, która zdobyła popularność w okresie pandemii, lecz w rzeczywistości nie jest wcale nowa. To idea urbanistyczna oparta na projektowaniu miast w taki sposób, aby mieszkańcy mieli szybki dostęp do podstawowych funkcji życia codziennego – takich jak przychodnia, szkoła, sklepy, miejsca kultury czy rekreacji – w zasięgu 15 minut pieszo lub rowerem.
Choć termin „miasto 15-minutowe” pojawił się szerzej dopiero w ostatnich latach, sama idea bliskości i dostępności była kluczowym elementem urbanistyki na długo przed jej spopularyzowaniem. To podejście podkreśla znaczenie efektywnego projektowania miast, które sprzyja wygodzie mieszkańców, redukcji czasu podróży i poprawie jakości życia.
Pochodzenie koncepcji i jej twórca
Warto wspomnieć o osobie, która wprowadziła ten termin do powszechnej dyskusji – Carlos Moreno. To francusko-kolumbijski profesor i badacz, specjalizujący się w inteligentnym zarządzaniu miastami. Choć nie jest architektem, jego koncepcja miasta 15-minutowego znacząco wpłynęła na urbanistykę, a jego współpraca z mer Paryża Anne Hidalgo doprowadziła do wdrożenia tej idei w stolicy Francji. Moreno opublikował książkę pt. Miasto 15-minutowe: Jak uratować nasz czas i planetę, która została przetłumaczona na język polski i wydana przez Wysoki Zamek.
Podstawowe założenia miasta 15-minutowego
Koncepcja ta opiera się na kilku kluczowych aspektach:
Dostępność – najważniejsze usługi i funkcje miejskie powinny znajdować się w bliskim sąsiedztwie miejsca zamieszkania.
Zrównoważony transport – infrastruktura powinna sprzyjać pieszym i rowerzystom, eliminując konieczność codziennego korzystania z samochodu.
Lokalna infrastruktura – miasta powinny wspierać lokalne sklepy, szkoły, placówki medyczne i miejsca rekreacji, aby minimalizować konieczność przemieszczania się na duże odległości.
Zagęszczenie funkcjonalne – projektowanie miast w sposób wielofunkcyjny, aby różne aspekty życia codziennego były dostępne w jednym miejscu.
Miasto 15-minutowe w praktyce
Pandemia COVID-19 uwydatniła znaczenie lokalnego życia i dostępu do kluczowych usług. Wiele miast, takich jak Paryż, Melbourne czy Portland, zaczęło wdrażać rozwiązania inspirowane tą koncepcją, m.in. poprzez rozwój ścieżek rowerowych, poprawę przestrzeni publicznych czy wspieranie lokalnych przedsiębiorstw. Także w Polsce pojawiły się inicjatywy nawiązujące do tego modelu, a Pleszew oficjalnie określa się jako pierwsze polskie miasto 15-minutowe.
Carlos Moreno argumentuje, że tradycyjny model urbanistyczny, oparty na funkcjonalnym podziale miast według koncepcji Le Corbusiera, prowadzi do nieefektywnego i szkodliwego dla środowiska rozlewania się miast. Długie dojazdy generują straty czasu i zwiększają emisję CO₂. W przeciwieństwie do tego, bliskość podstawowych usług pozytywnie wpływa na jakość życia mieszkańców i redukuje konieczność codziennych, długich podróży.
Kontrowersje wokół koncepcji
Pomimo wielu zalet, miasto 15-minutowe wzbudza również kontrowersje. Niektórzy krytycy uważają, że taka koncepcja może ograniczać wolność jednostki i zmuszać mieszkańców do życia w określonych strefach, utrudniając swobodną mobilność.
W skrajnych przypadkach pojawiały się nawet teorie spiskowe sugerujące, że koncepcja ta ma na celu kontrolowanie ruchu mieszkańców. W rzeczywistości jednak miasto 15-minutowe nie zakłada zakazu podróżowania, lecz raczej tworzenie warunków, w których mieszkańcy nie muszą codziennie pokonywać długich dystansów, aby spełnić swoje podstawowe potrzeby.
Miasto bliskości zamiast utopii
Koncepcja miasta 15-minutowego nie jest niczym nowym – to raczej ponowne nazwanie idei, która istniała w urbanistyce od wieków. Średniowieczne miasta, zwłaszcza we Włoszech, były budowane w sposób zwarty, co naturalnie sprzyjało funkcjonowaniu w obrębie kilkunastominutowego dystansu. Mieszkańcy poruszali się pieszo lub konno, co wymuszało kompaktową strukturę miejską, a współczesne potrzeby w zakresie dostępności potwierdzają skuteczność takiego podejścia.
Obecnie jednak hasło „miasta 15-minutowego” stało się modne, co niesie pewne ryzyko populizmu. Wielu polityków chętnie wykorzystuje ten termin w kampaniach, nie zawsze idąc za nim z realnymi działaniami. Dlatego kluczowe jest, aby zamiast skupić się na samej nazwie, patrzeć szerzej – na miasto bliskości, czyli takie, które zapewnia łatwy dostęp do kluczowych usług i miejsc, niezależnie od dokładnej liczby minut.
Dzielnice 15-minutowe w dużych miastach
Trzeba też pamiętać, że w przypadku dużych metropolii, takich jak Warszawa, Berlin czy Londyn, koncepcja miasta 15-minutowego w skali całego miasta jest nierealistyczna. Zamiast tego warto mówić o 15-minutowych dzielnicach, w których mieszkańcy mogą zaspokajać większość codziennych potrzeb bez konieczności długich dojazdów. To elastyczne podejście pozwala dostosować model do różnych warunków urbanistycznych, a jednocześnie unika rygorystycznego trzymania się określonego czasu.
Kluczowe działania na rzecz miasta bliskości
Aby miasto bliskości mogło stać się rzeczywistością, potrzeba nie tylko popularyzacji samej idei, ale przede wszystkim konkretnych działań, takich jak:
inwestowanie w transport publiczny i infrastrukturę rowerową,
wspieranie lokalnych usług i handlu,
przemyślane planowanie przestrzenne, które eliminuje konieczność długich dojazdów.
W Polsce wciąż mamy wiele do zrobienia w tym zakresie, ale świadomość mieszkańców i decydentów rośnie, co daje nadzieję na lepsze planowanie miast przyszłości.
KONKURS
Wygraj książkę: „15-minutowe miasto, czyli jak uratować nasz czas i planetę”
Konkurs: wygraj książkę o mieście 15-minutowym!
Jeśli chcesz zgłębić temat jeszcze bardziej, masz okazję wygrać książkę „15-minutowe miasto, czyli jak uratować nasz czas i planetę” autorstwa Carlosa Moreno, wydaną przez Wysoki Zamek.
Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy, że w komentarzu pod tym artykułem lub pod postem na Facebooku, LinkedIn albo Instagramie podzielisz się swoją opinią na temat koncepcji miasta 15-minutowego.
Co sądzisz o koncepcji miasta 15-minutowego?
Czy chciałbyś/-abyś mieszkać w takim miejscu?
Losowo wybiorę po jednej odpowiedzi na każdej z platform społecznościowych i przekażę egzemplarz książki trzem osobom.
A więcej o temacie miasta 15-minutowego rozmawialiśmy:
Z Arkadiuszem Ptakiem — burmistrzem Pleszewa - pierwszego polskiego miasta 15-minutowego
Z architektką Agnieszką Labus i architektem Arturem Jerzym Filipem