Czy możesz wyobrazić sobie świat bez architektów?

Część 1: Architektura bez architektów i siła kontekstu

Czy możemy wyobrazić sobie świat bez architektów? To pytanie, choć przewrotne, stanowi punkt wyjścia do naszej rozmowy o roli architektów i ich wpływie na otaczającą nas przestrzeń. A inspiracją do tej refleksji jest książka Witaj w świecie bez architektów, która podważa tradycyjne pojmowanie architektury jako domeny zarezerwowanej wyłącznie dla profesjonalistów. Autor książki i moim rozmówcą jest Jakub Szczęsny — architekt autor instalacji, twórca słynnego wąskiego Dom Kereta.

Wizjonerzy i ich wspólnoty

Obie książki autora, w tym Azyle, nisze i enklawy, opublikowane przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej, koncentrują się na idei sprawczości jednostek oraz grup społecznych. To one, a nie tylko zawodowi architekci, tworzyły i nadal tworzą przestrzenie do życia, rozwiązując podstawowe problemy, zabezpieczając potrzeby i organizując krajobraz w sposób umożliwiający długofalową egzystencję. Przykłady zawarte w książkach pokazują, że architektura nie jest zarezerwowana jedynie dla zurbanizowanych centrów miast, lecz może powstawać w dowolnym miejscu, gdzie ludzie potrzebują schronienia i funkcjonalnej przestrzeni.

Hierarchia potrzeb w procesie budowania

Jakub Szczęsny zwraca uwagę na to, jak architektura w hierarchii procesu budowania zajmuje miejsce na końcu długiego łańcucha decyzji i wydatków. W rzeczywistości architekci często odkrywają, że ich rola jest ograniczona do dostosowywania projektów do budżetów i oczekiwań inwestorów, którzy w Excelu traktują architekturę jako jedną z ostatnich pozycji na liście wydatków. To bolesne zderzenie wyobrażeń o wielkiej roli architektury z realiami rynku bywa frustrujące.

Przekraczanie mitów architektury

Wielu znanych architektów z przeszłości, takich jak Le Corbusier, było uwikłanych w polityczne i ekonomiczne procesy wykraczające poza ich kontrolę. Tymczasem dzisiejsi architekci muszą zmierzyć się z tym, że ich profesja niekoniecznie definiuje rzeczywisty kształt świata, a ciekawe, innowacyjne przestrzenie powstają często bez ich udziału. Koncepcja „wishful thinking”, czyli myślenia życzeniowego, sprawia, że mit architekta jako wizjonera i demiurga upada, a jego rzeczywista rola wymaga ponownego zdefiniowania.

Budowanie bez architektów

Historia pokazuje, że ludzie budowali schronienia i całe osady na długo przed powstaniem formalnej profesji architekta. Rzemieślnicze przekazywanie wiedzy i budowanie zgodnie z lokalnymi tradycjami zapewniało nie tylko trwałość konstrukcji, ale również kulturową kontynuację. Współczesna architektura, zwłaszcza w krajach rozwijających się, nadal bazuje na mechanizmach, które nie wymagają obecności dyplomowanych architektów, lecz raczej lokalnej wiedzy i umiejętności.

Przykłady z przeszłości i współczesności

Mój gość odnosi się do Bernarda Rudowskiego i jego krytyki „grubej kreski” w architekturze XX wieku, podkreślając potrzebę docenienia przeszłości oraz innych sposobów budowania. Przykłady z książki pokazują, jak ludzie w różnych kulturach i epokach organizowali przestrzeń życiową, często bez potrzeby formalnego projektu architektonicznego.

Rola architekta w dzisiejszym świecie

Dyskusja nad rolą architektów ma szczególne znaczenie w kontekście współczesnych realiów projektowych. Sam będąc przez kilka lat w dużym biurze projektowym Henning Larsen, zrozumiałem, że architekci często gonią za projektami, które w praktyce są jedynie fragmentem znacznie szerszego procesu inwestycyjnego. W efekcie ich realny wpływ na kształtowanie świata może być mniejszy, niż im się wydaje.

Jakub Szczęsny | fot. Bartek Warzecha

Architektura jako potrzeba, nie luksus

Warto zastanowić się, jak dzisiaj powinniśmy rozumieć architekturę. Czy jest ona przede wszystkim estetycznym dodatkiem, czy fundamentalnym elementem ludzkiej egzystencji? Prawo? Towar? Przykłady opisane w książce, takie jak budowanie schronień pod ziemią w Wietnamie, pokazują, że architektura nie zawsze oznacza spektakularne budynki, lecz może być również prostą, lecz skuteczną odpowiedzią na potrzeby ludzi.

Różnice między architekturą a budownictwem

Architektura i budownictwo od zawsze były ze sobą powiązane, jednak ich role w procesie tworzenia przestrzeni znacząco się różnią. Architektura, w przeciwieństwie do czysto technicznego budownictwa, niesie ze sobą również aspekt estetyczny i kulturowy. Jednak w dobie globalizacji i masowej produkcji, często dochodzi do sytuacji, w której architekci tracą kontrolę nad jakością estetyczną swoich projektów. W Polsce widocznym tego przykładem są liczne budynki instytucji publicznych, jak np. urzędy ZUS, które zostały zaprojektowane przez architektów, a mimo to często nie spełniają wysokich standardów estetycznych.

Historia zawodu architekta

Początkowo architekci byli również budowniczymi – gotycki murator nie tylko projektował, ale również nadzorował i uczestniczył w budowie. Współcześnie doszło jednak do radykalnej specjalizacji, która doprowadziła do powstania dużych biur architektonicznych, gdzie poszczególne osoby zajmują się wąskimi aspektami projektowania. To z kolei spowodowało, że niektóre kontrkulturowe ruchy, jak np. budowanie samowystarczalnych domów Earthship, stały się formą protestu przeciwko centralizacji i profesjonalizacji branży.

Architektura w Polsce i Danii – porównanie

W Polsce rola architekta obejmuje znacznie więcej aspektów technicznych i projektowych niż w Danii. W duńskim modelu podział ról jest bardziej precyzyjny – projektanci architekci odpowiadają za koncepcję i wizję, natomiast tzw. constructing architects dbają o aspekty techniczne i wykonawcze. To podejście pozwala na lepsze zarządzanie obowiązkami i redukcję problemu wypalenia zawodowego, które jest coraz częstszym zjawiskiem wśród architektów w Polsce.

Kontekst, kontekst, kontekst 

Jednym z kluczowych aspektów współczesnej architektury jest dostosowanie projektów do kontekstu. Dzisiejsza architektura coraz częściej skłania się ku lokalnym i bardziej zrównoważonym rozwiązaniom. Powrót do krótkich łańcuchów dostaw i lokalnych materiałów budowlanych stanowi krok w kierunku ekologicznej przyszłości. W kontekście globalnych problemów transportowych, takich jak blokady Kanału Panamskiego czy Kanału Sueskiego, zależność od długodystansowego przewozu surowców okazuje się nie tylko nieefektywna, ale również politycznie i środowiskowo problematyczna. Ograniczenie tej zależności na rzecz lokalnej dostępności i mapowania lokalnych zasobów to klucz do bardziej stabilnego i zrównoważonego budownictwa.

Ewolucja myślenia o architekturze

Dla wielu młodych architektów koncepcja "kontekstu" może początkowo wydawać się ograniczająca. Chęć tworzenia nowatorskich, ekspresyjnych form często przeważa nad analizą otoczenia, co prowadzi do projektów dominujących nad przestrzenią, zamiast harmonijnie się w nią wpisujących. Jednak z biegiem lat wielu projektantów przechodzi drogę od ego-ekspresji do bardziej pokornego podejścia, które koncentruje się na detalach, klimacie, zacienieniu czy widokach – aspektach, które trudno jest sprzedać za pomocą wizualnych mediów społecznościowych.

Wyzwania i szanse XXI wieku

Obecny kryzys mieszkaniowy oraz zmieniająca się polityka urbanistyczna zmuszają nas do przemyślenia dotychczasowych modeli architektonicznych i urbanistycznych. Europa powoli budzi się do świadomości, że nieograniczona wolność kapitalistyczna, której symbolem były Stany Zjednoczone, okazuje się w wielu aspektach toksyczna. A Zielony Ład, mimo swoich niedoskonałości, stanowi próbę naprawy tych błędów poprzez promowanie bardziej odpowiedzialnych praktyk budowlanych.

Architektura jako nadzorowanie zmian

Zdaniem Jakuba, przyszłość architektury leży w zdolności projektantów do pełnienia roli orkiestratorów – generalistów, którzy potrafią rozwiązywać realne problemy społeczne i środowiskowe. Nie chodzi o tworzenie ikonicznych budowli, lecz o projektowanie przestrzeni, które służą ludziom: samotnym matkom, rodzinom z dziećmi, seniorom, czy nawet lokalnym ekosystemom. To właśnie skromne, ale przemyślane interwencje mogą zasadniczo poprawić jakość życia, przenosząc architekturę z poziomu spektakularnych fetyszy na poziom realnych, trwałych rozwiązań.

Zdjęcie z książki | fot. wydawca - MSN

Architektura a degradacja środowiska

Jakub przyznaje, że jako praktykujący architekt świadomie przyczynia się do degradacji środowiska, mimo że stara się projektować w sposób odpowiedzialny. To właśnie architekci, mając dostęp do zaawansowanych narzędzi, ale może paradoksalnie, to właśnie Ci “nie-architekci” tworzą bardziej zrównoważone projekty? Zdaniem Jakuba, jednak nie do końca. 

Przykładem mogą być fawele brazylijskie, a także ich odpowiedniki w innych częściach Ameryki Południowej. Ich mieszkańcy, pozbawieni dostępu do infrastruktury państwowej, zmuszeni są do budowania w sposób najbardziej prymitywny, używając dostępnych materiałów i często w nieodpowiednich warunkach. Budynki powstają z pustaków, nieizolowanych blaszanych dachów, a podłogi to najczęściej ubita ziemia. Takie konstrukcje nie zapewniają komfortu termicznego i generują ogromne straty energii, co prowadzi do konieczności stosowania energochłonnych rozwiązań, jak klimatyzatory.

Tradycyjne techniki jako rozwiązanie

Współczesna architektura może czerpać z dawnych praktyk budowlanych, które pozwalają lepiej odpowiadać na współczesne problemy klimatyczne. Jednym z przykładów jest zawieszanie wilgotnej tkaniny w otworze okiennym, co pozwalało na naturalne chłodzenie wnętrza oraz poprawę poziomu wilgotności. Kolejną techniką jest odpowiednie projektowanie dachów, które zimą pozwalają na docieranie promieni słonecznych do wnętrza, a latem blokują nadmierne nasłonecznienie.

Energochłonność współczesnego życia

Obecnie elektryfikacja obejmuje niemal każdy aspekt naszego życia – od rowerów elektrycznych po samochody i skutery. W latach 90. standardem w hotelach było jedno gniazdko elektryczne w pokoju, podczas gdy dziś każdy podróżny potrzebuje wielu źródeł zasilania dla swoich urządzeń. Paradoksalnie, wiele z tych technologii promowanych jako ekologiczne, w rzeczywistości zwiększa zapotrzebowanie na energię. W tym kontekście warto zastanowić się nad powrotem do prostszych, bardziej efektywnych metod projektowania budynków i organizacji przestrzeni miejskiej.

Inspiracja tradycyjną architekturą

Przykłady takie jak chińskie jaodong – domy drążone w ziemi – pokazują, że tradycyjne metody budowy, wymuszone przez ograniczenia ekonomiczne i klimatyczne, mogą być bardziej zrównoważone niż współczesne techniki budowlane. Takie rozwiązania wymagają minimalnej ingerencji w środowisko, ograniczają emisję CO2 i maksymalnie wykorzystują lokalne zasoby. To dowód na to, że odpowiedzi na współczesne problemy często znajdują się w przeszłości – wystarczy je dostrzec i zaadaptować do nowych warunków.


A więcej o temacie zrównoważonej architektury i roli czasu w budowaniu rozmawialiśmy z Filipem Springerem


Część 2: Architektura i co dalej? Porady dla młodych adeptów i adeptek zawodu

Uniwersalność studiów architektonicznych i wpływ codzienności na projektowanie

Na sam koniec zapytałem Jakub o porady dla studentów i studentek architektury. Bo jak w tym wszystkim się odnaleźć skoro z naszej rozmowy płynie przesłanie, że architekci nie zawsze są potrzebni do budowania. Jakub jednak uspokaja. Studia architektoniczne i pierwsze lata praktyki to okres intensywnego rozwoju kreatywnego. Wczesny etap kariery architekta pozwala na pełne zanurzenie się w procesie projektowania, zanim obowiązki menedżerskie zaczną dominować codzienną pracę. Charakter tego wykształcenia jest niezwykle szeroki i uniwersalistyczny, co umożliwia czerpanie inspiracji z różnych źródeł i kierunków.

Ewolucja podejścia do projektowania

Podejście do projektowania zmienia się wraz z upływem czasu oraz zmianą priorytetów życiowych. Tak jak w przypadku Jakuba, początkowe, niemal obsesyjne zanurzenie w projektowaniu ustępuje miejsca bardziej praktycznemu spojrzeniu na codzienność. Im więcej obowiązków i doświadczenia życiowego, tym większa potrzeba uwzględnienia codziennych scenariuszy użytkowania przestrzeni.

Dobrym przykładem jest projektowanie domów jednorodzinnych – od luksusowych rezydencji po prefabrykowane obiekty. Kluczową rolę odgrywają tutaj rozmowy z użytkownikami, zwłaszcza kobietami, które często mają bardziej praktyczne podejście do organizacji przestrzeni. Codzienne potrzeby, takie jak ergonomiczne rozmieszczenie pomieszczeń czy ustawienie ciągu urządzeń kuchennych, kształtują finalny projekt w stopniu równym artystycznej wizji architekta.

Znaczenie podróży i obserwacji

Podróże i bezpośrednie doświadczenie architektury w różnych kontekstach są kluczowe dla rozwijania świadomości projektowej. Szczególnie wartościowe są wizyty w budynkach mieszkalnych, gdzie można zobaczyć, jak rozwiązania architektoniczne wpływają na życie codzienne. W krajach skandynawskich popularne były w pewnym okresie domy atrialne, które stanowią doskonały przykład projektowania dostosowanego do klimatu i codziennych potrzeb mieszkańców.

Obserwacja detali, takich jak osłonięte przejścia między garażem a domem czy układ pomieszczeń umożliwiający wygodne funkcjonowanie rodziny, pozwala na lepsze zrozumienie znaczenia architektury użytkowej. Dlatego kluczowe jest czerpanie inspiracji nie tylko z ikon architektury, ale przede wszystkim z realnych potrzeb użytkowników.

Rola doświadczeń osobistych

Indywidualne doświadczenia mają ogromny wpływ na podejście do projektowania. Przykładem może być osobista historia związana z przygotowaniem mieszkania na przyszłe potrzeby rodzinne. W młodym wieku, skupionym na konkursach i twórczym rozwoju, trudno jest myśleć o takich aspektach jak dodatkowa sypialnia dla dziecka. Jednak konfrontacja z takimi zagadnieniami może być niezwykle wartościowa w kontekście przyszłych projektów.

Projektowanie to nie tylko sztuka kreacji, ale również umiejętność słuchania i dostosowywania przestrzeni do realnych potrzeb użytkowników. W kolejnych częściach artykułu będziemy kontynuować temat ewolucji podejścia do architektury oraz wpływu codzienności na projektowanie.

Książka odcinka:

Witaj w świecie bez architektów

Previous
Previous

How is Malmö shaping its architectural policy?

Next
Next

How do branding & wayfinding shape urban spaces?